piątek, 11 grudnia 2015

Coraz bliżej Święta... :-)



...Pamiętam złotą bańkę z krasnalem grającym na fujarce pod wielkim muchomorem. To było jeszcze na Wigiliach u Babci. Potem krasnal przewędrował do nas, ale nie wiem jak i kiedy . :-) Był też taki Mikołajek- w sumie brzydki, mały, papierowo-materiałowy. Uwielbiałam go ! Musiał być! I jeszcze szpic, złoto-czerwony...i gwiazda - taka srebrna , tekturowa, wytłaczana, posypana brokatem. Pamiętam jak co roku szukaliśmy w pudle z bańkami zabawki, najczęściej mapeta, którego celowo chowaliśmy tam rok wcześniej. Moje Święta. Ich część. Coś o czym się pamięta. Chciałam, żeby Tośka też miała takie drobne pamiątki Świątecznego Dzieciństwa....i tak powstała specjalnie na Tośkową choinkę Bajkowa Drużyna z masy solnej. ( Z wyjątkiem Don Pedra, który będzie dla Mikołajka . ;-) ) Za rok może już Tośka zrobi coś sama, a ja będę robić przyjaciół dla Don Pedra. ;-) .



 To przede wszystkim MY tworzymy wspomnienia Naszych Dzieci . :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz