czwartek, 19 listopada 2015

"Never ending story..."

Do stworzenia serii ilustracji o Mamie zainspirowała mnie lektura bloga mataja.pl. Poczytajcie :-). Też tak macie?

Z bloga "Mataja.pl"

" Rok po narodzinach dziecka, czyli 15 beznadziejnie przyziemnych rzeczy, które mnie zaskoczyły w macierzyństwie"
" (...) Matka TAK często pierze
Wiedziałam, że dziecko brudzi, okej. Ale nie wiedziałam, że dziecko brudzi matkę, która też kilka razy dziennie może zmieniać ubranie. Ale przecież to pralka pierze a nie ja, więc nie mogę się o to rzucać.(...)"

środa, 18 listopada 2015

" Oj tam, oj tam..."


Do stworzenia ilustracji zainspirowała mnie lektura bloga mataja.pl. Poczytajcie :-). Też tak macie?

Z bloga "Mataja.pl"

" Rok po narodzinach dziecka, czyli 15 beznadziejnie przyziemnych rzeczy, które mnie zaskoczyły w macierzyństwie"

" (...)Matka nie pija kawy w towarzystwie Perfekcyjnej Pani domu (to akurat dobrze), ale co najwyżej w towarzystwie ChPD (to akurat jeszcze lepiej)
Nasz dom jest opętany przez bałagan. Żadne egzorcyzmy nie pomagają. Co jest zadziwiające, bo nigdy wcześniej tak często nie sprzątałam. Nigdy nie sprzątałam w nocy, a teraz zdarza mi się przed snem przetrzeć blat jeden z drugim. Nie rozumiem co tu się dzieje. To muszą być jakieś bardzo zue moce. A codzienne, regularne sprzątanie w kółko tego samego mnie wnerwia, żeby nie powiedzieć przygnębia. Dlatego w głębsze regiony mieszkania się nawet nie zapuszczam. Nauczyłam się odpuszczać. Wolę mieć bałagan, ale za to poturlać się z młodym po podłodze. I dziękuję sobie samej, że kiedyś miałam fanaberię i kupiłam iRobota Roomba. Mogę tylko żałować, że ma dwa pokoje, a zdecydowanie przydałby się jeszcze jeden, w którym mógłby zamieszkać bałagan.(...)"


" Mamo- nie daj się dwa razy prosić. ;-) "

Freeganizm, moja ulubiona dieta. ;-)

Do stworzenia ilustracji zainspirowała mnie lektura bloga mataja.pl. Poczytajcie :-). Też tak macie?

Z bloga "Mataja.pl"
" Rok po narodzinach dziecka, czyli 15 beznadziejnie przyziemnych rzeczy, które mnie zaskoczyły w macierzyństwie"
Matka nie lubi gotować. Przez rok nie ugotowałam ANI JEDEGO obiadu z przyjemnością. To mnie akurat bardzo dziwi, bo przed Nową erą lubiłam. A teraz mnie się obrzydło. W związku z powyższym chętnie przyjmujemy wszystkie zaproszenia od rodziny na darmowe żarcie. Jak ktoś coś, to ja tylko czekam. Tylko ostrzegam, że wbijamy się całą rodziną. Albo przynajmniej ja i młode moje. Zapomniałabym. Nie sądziłam, że dziecko musi mieć gotową zupę między 12.00 a 13.00 bo jak nie, to jest źle.

wtorek, 17 listopada 2015

" Mamusiu - i tak jesteś najpiękniejsza na Świecie"

Do stworzenia ilustracji zainspirowała mnie lektura bloga mataja.pl. Poczytajcie :-). Też tak macie?

Z bloga "Mataja.pl"

" Rok po narodzinach dziecka, czyli 15 beznadziejnie przyziemnych rzeczy, które mnie zaskoczyły w macierzyństwie"


Matka musi zaakceptować swoje mamowe kształty

Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale tak się stało. Nagle okazało się, że mam ważniejsze rzeczy na głowie niż idealna talia i rozstępy na udach. Oczywiście zadowolona ze swojego ciała nie jestem i pewnie nigdy nie będę, ale już mnie te sprawy nie dołują tak jak drzewiej bywało.

"Mamo-książki sobie poczytasz, gdy skończę 3 lata "

...chyba, że lubisz czytać po jednej stronie . ;-)

Do stworzenia ilustracji zainspirowała mnie lektura bloga mataja.pl. Poczytajcie :-). Też tak macie?


Z bloga "Mataja.pl" 
" Rok po narodzinach dziecka, czyli 15 beznadziejnie przyziemnych rzeczy, które mnie zaskoczyły w macierzyństwie"
"(...) 
 Matka nie czyta książek (a mogłaby bo przecież nie śpi w nocy)
Przyznaję się. W ciągu tych 366 dni nie przeczytałam ANI JEDNEJ, powtarzam, ani jednej książki ku rozrywce ducha i ciała (te naukowe niestety musiałam ogarnąć). Ostatnią moją przeczytaną księgą rozrywkową był Pan Mercedes S. Kinga. Od liceum towarzyszy mi takie zboczenie, że każdego lata kupuję jednego Kinga. On mnie  relaksuje wakacyjnie. W tym roku też kupiłam, a co, książkę o tytule Cujo – to chyba o jakimś zmutowanym psie. Nie wiem, jak na razie nosi ona ślady zębów mego pierworodnego.  Poza tym przeczytałam zaledwie kilka stron,  ale już zapomniałam, więc będę czytać od początku. (...) "

"Mamo-zapomnij o gorącej kawie"

...mrożona też jest ok ;-)

Do stworzenia ilustracji zainspirowała mnie lektura bloga mataja.pl. Poczytajcie :-). Też tak macie?

Z bloga "Mataja.pl"

" Rok po narodzinach dziecka, czyli 15 beznadziejnie przyziemnych rzeczy, które mnie zaskoczyły w macierzyństwie"

Matka nie pija gorącej kawy 
I love kawe. Od zawsze. Miłością wzajemną. Sytuacja zmusiła mnie do polubienia zimnej i też jest okej. Na szczęście. Dobra, koloryzuję. Zdarza się, że piję ciepłą. Ale wówczas celebruję te chwile z wyjątkowym namaszczeniem.  Zazwyczaj w towarzystwie pudełka lodów czy innych bez. A kiedyś mnie do słodyczy nie ciągnęło. Jak to jest?
„bo..kawę trzeba pić wtedy kiedy można, a nie wtedy kiedy się chce. . . „– jak powiada Joanna, jedna z naszych czytelniczek ;-)