Punkt widzenia...
Jak wszyscy wiemy-bywa różny. Z perspektywy Dzieci niektóre nasze decyzje wydają się być co najmniej niezrozumiałe, a czasem krzywdzące. Często Maluszki w sposób jednoznaczny dają temu wyraz. Łzy jak grochy, wycie pod niebiosa...Trudno wytłumaczyć Niemowlaczkowi konieczność wizyty u lekarza, zaglądania do gardła, szczepienia, odkładania do łóżeczka, kąpieli, itd, itp.
Warto uspokajać, warto podejmować próby metodą małych kroczków,warto szukać własnych "sposobów" na oswojenie Dziecka z nową sytuacją,warto podchodzić z cierpliwością i spokojem...
ALE- warto też pamiętać o sobie i o tym, że ostatecznie to Wy jesteście Rodzicami i nie Maluszek tylko WY podejmujecie decyzje i WY najlepiej wiecie, co jest dobre dla Niego. Powodzenia ;-)
PS Wiem, wiem...łatwiej napisać , niż zrobić:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz